Jaroo1 napisał(a):

|
PiS to takie same łachmyty jak PO i inni. Co zrobil PiS dla Polski? Skorzystali po prostu z wejscia do UE, dzieki temu od 2005 bylo mniejsze bezrobocie bo byl boom na wyjazdy za granice, byly tez pieniadze z UE. Jaroslaw i PiS przegral bodajze 6 wyborow z rzedu, co on jeszcze robi na stanowisku prezesa? Czlowiek chory na wladze i tyle. Marcinkiewicza wykopal z bratem z funkcji premiera i sam sie wcisnal na stanowisko, a jesli dobrze pamietam wczesniej zaprzeczal, ze taki ruch zostanie wykonany. To jest ten sam schemat przeciez. Chcesz byc za PiSem to masz byc lemingiem i slepo wierzyc w swojego guru. Szkoda, ze tego nie widzisz/widzicie. Polska to my a nie poliycy no ale... lepiej trzymac kciuki za Kaczynskiego 23 lata i sie ludzic, ze okaze sie zbawca Polski. A w ukladzie sa dlatego, ze im jakos nie przeszkadza z komuchami tworzyc wladze. Nie pamietam, zeby od 2005 roku mowili o ostatecznym rozliczeniu sie z komuna. To jest sztuczna prawica
|
Pieprzysz za przeproszeniem, jakbyś się świeżo urwał z "prania mózgu" u Leppera "oni już tu byli, oni już rządzili".
Wszystko można w taki propagandowy sposób zdeprecjonować, wzrost gospodarczy bo dobra koniunktura na świecie, zmniejszenie bezrobocia bo ludzie zagranicę wyjechali (choć taka możliwość zaistniała już na 1,5 roku przed objęciem władzy przez PiS, do tego w okresie rządów PiSu kilka krajów UE miało jeszcze "okresy ochronne", więc ciężej było tam otrzymać pracę), największy napływ gotówki na inwestycje był po 2007 r., a żeby otrzymać te pieniądze i nie stracić ich trzeba było przygotować plan ich zagospodarowania (nigdzie nie ma większej biurokracji jak w UE), gdzie olbrzymią pracę wykonała śp. Grażyna Gęsicka. Oczywiście polityka historyczna, skuteczna walka z korupcją (stworzenie CBA) nic dla Ciebie nie znaczą - jak dla każdego zaślepionego nienawiścią do PiSu i Kaczyńskich.
Skoro nie jesteś zwolennikiem PiSu co Cię obchodzi kto stoi na czele tej partii? Nic mnie tak nie irytuje, jak powtarzanie tego typu komunistycznych bzdur i chęć ustalania kto ma być przywódcą czy wchodzić w skład władz partii, której się nie popiera. PiS wygrał w 2005 r. wybory parlamentarne, więc jeżeli miał większość miał prawo zmienić premiera, tak czy nie? Wcześniej wielokrotnie były takie zmiany w trakcie trwania kadencji i nikt o to nie miał pretensji, ale do tej akurat trzeba się do.......ić bo to Kaczor właśnie.
Każdy pretekst żeby dowalić Kaczorowi jest dobry, to nic, że Marcinkiewicz za plecami PiSu i Kaczyńskich porozumiewał się z Tuskiem i PO, bo przecież obiecał... argumenty, jak z dziecka stojącego przed sklepem z zabawkami "Mamusiu przecież obiecałaś"... nic to, że Mamusia pieniędzy nie ma.
Tak nie dotrzymał słowa, ale lepsze jest to niż gdyby dalej wówczas na stanowisku miał pozostać "piękny Kazimierz"!
Zdaj sobie także wreszcie sprawę z tego, że cechą każdego polityka jest dążenie do władzy. Jeśli znasz innego nie "chorego na władzę" to nie jest to polityk.
Oczywiście zapomniałeś także o rozwiązaniu WSI, komuszych służb wojskowych nie ruszonych w żaden sposób od 1989 r.
Z mojej strony pytanie do Ciebie,
jak wg Ciebie ma wyglądać ostateczne rozliczenie się z komuną i kto Ci to w tej chwili gwarantuje? Załóżmy, że są JOWy i możesz wymienić jedną osobę nawet, a nie całą formację (choć przypominam, że musiałoby się takich osób zebrać przynajmniej 231).