|
Tu nie chodzi o to że mnie czy innych kibiców boli gdy nazywasz ich klientami, po prostu takie nazewnictwo jest błędne gdyż absolutnie jako klient czy konsument się nie czuję.
Idę na Wisłę i płacę za bilet nie dlatego że czegoś oczekuję w zamian czy dlatego że lubię piłkę, uwierz mi że znalazło by się dziesiątki innych sposobów by spożytkować gotówkę w bardziej racjonalny sposób.
Pojawiam się dlatego że Biała Gwiazda to dla mnie coś więcej niż tylko klub piłkarski, od kiedy pamiętam zawsze była/jest bliska mojemu sercu, jest pasją a zarazem hobby w jednym. Dlatego świadomość że w jakimś stopniu mogę przyczynić się z finansowego punktu widzenia, sprawia że nie oglądam 50zł dwa razy.
Dlatego nie mogę się z tobą zgodzić że Wisłą potrzebuje konsumentów i sympatyków poza stadionem. Może to zabrzmi troszkę brutalnie ale po co Wiśle tacy sympatycy jakim ty jesteś sympatykiem Realu?
Ja nie neguję tego że nie wspierasz Realu czy Wisły siedząc w osiedlowej spelunce zajadając chipsy, ale poza sprzedanym piwem i wspieraniem lokalnego biznesu ma to związek z cegiełką finansową dla klubu?
Ilu takich Wiślaków jest rozsianych poza granicami małopolski kupujących rok w rok koszulkę Wisły i nie pojawiający się na R22? 1000 - 2000 tyś max? Dzisiaj Wisła, jutro Legia...
Przecież gołym okiem widać że nie tędy droga. Siła klubu i klucz do sukcesu tkwi w własnych kibicach. Wisła jako klub, tutaj na własnych śmieciach powinna przede wszystkim zadbać o to by zapełnić stadion.
Prawdą jest że można zapełnić 32 tyś, jednak to własnie klub musi zadbać o to byt sprowadzić tych mniej zdecydowanych.
Ja nie rozumien jak ty możesz nie doceniać siły jaką tworzy liczny i pełny stadion, jak można pominąć tak ważny aspekt finansowy i mentalny dla klubu jakim są wierni i w pełni zapełniający stadion kibice.
To własnie dzięki własnym kibicom, tym najwierniejszym udało się uratować wiele znakomitych klubów piłkarskich przed wymazaniem z piłkarskiej mapy europy. Tylko dzięki ich wierze i oddaniu udało się odrodzić z popiołów takim klubom jak:
Neapoli, AC Torino, Parma, Marsylia, Vallencienes, D.Drezno, Leeds, Grasshopers, Shiffield W, Rangers. Celta Vigo, Pogoń, Lechia, Crvena Zvezda, Partizan, Betis, Sporting i wile innych.
Ja wiem że postęp poszedł do przodu , można być kibicem Wisły nawet na Grenlandii, jednak budować silną Wisłe trzeba zacząć od własnego podwórka a zdobywanie świata na razie pozostawmy innym.
Uważam że pełny stadion odbuduje naszą finansowa pozycję i ponownie wzbudzi zainteresowanie wśród potencjalnych sponsorów a może i przyszłych inwestorów. W obecnych czasach jakie nastały jest to jedyna słuszna droga na której nasz klub powinien się skupić.
Z prostych wyliczeń wynika że kasa z zapełnionego R22 może stanowić ponad połowę budzetu
20(mecze) x 33 000(kibice) x 40zł (śr. bilet) = 26 400 000 zł
Do tego dochodzą kasa z transmisji i miejsc na koniec sezonu, wpływy z klubowego sklepiku. wpływy sponsorskie, i może kasa z Uefa...
A w przyszłości gdy będziesz miał rzeszę 40-50 tys kibiców gotowych kupić bilet można wprowadzać inne produkty jak :
Karty członkowskie, uruchomić abonamentową TV na platformy stacjonarne i komórkowe, wydzierżawić sygnał mobile, czy podpisać umowy z bankami na produkcje kard debetowych w klubowych barwach. Pomysłów jest mnóstwo.
A co do twojego pytania w sprawie B. Cupiała to tak, nadal uważam że powinien jasno określić swoje stanowisko wobec Wisły i ogłosić je nam kibicom. Klientom juz nie koniecznie, zawsze ich można odprawić z kwitkiem...
Ps:
Przykład Oknoplastu jest tak samo chybiony jak podany przez ciebie przykład Volvo. Mogę się mylić ale nie wydaje mi się że ktoś kupił Volvo tylko dlatego że firma udostępnia 3 samochody Wiśle , oni też to zapewne wiedzieli .
Ostatnio edytowane przez Dariook : 23.11.2012 o godz. 04:25.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|