|
Kazdy klub ma swiecie ma wieksze lub mniejsze problemy finansowe ale nie rozwiazuje ich sie kosztem obnizania poziomu a czym sie rozumie zmniejszeniem zainteresowania ze strony kibicow. Bo kibic to pieniadz i lojalny klient jakiego nie ma zadna firma na swiecie. Pikniki, ultrasy czy bojownicy, kazdy jest wazny i kazdy na swoj sposob kocha wlasny klub ale wypadkowa jest wspolna i kazdemu na sercu lezy dobro ukochanego klubu.
30 tysieczny stadion? Przeciez to maszynka do zarabiania pieniedzy, tylko trzeba umiec go sprzedac, trzeba zadbac o kibica zeby czul radosc z swojej pasji i zeby dumnie wracal do domu i z niecierpliwoscia czekal na kolejny wypadzik.
Tak sie sklada ze mam wykupiony membership w West Ham gdyz rodzinka w uk i czasami mam okazje tam zasiasc ale nie chodzi o to ze place 30f gdyz mam, place bo otrzymuje w zamian cos od klubu ktoremu pomagam.
Wiadomo ze szalik i odznaka w ladnym pudelku to niewiele za to kwote jednak nie o to w tym chodzi.
Wiem ze oni dbaja o to zeby byc zadowolonym i poinformowanym. Co weekend po kolejce otrzymujesz na email wyczerpujacy referat od Sama A. na temat druzyny i postawy meczowe, slusznosci podjetych zmain i decyzji. Taka glupota ale cieszy fakt ze ktos sie fatuguje fachowo wytlumaczyc przyczyny porazki/zwyciestwa a nie jakies slodkie .......enie do kamery.
O kolorowej obszernej ofercie sklepu klubowego wysylanego na domowy adress nie wspomne.
To wlasnie w postawoe wobec fanow jest problem w Polsce, klient nasz pan tutaj nie ostnieje.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 21.11.2012 o godz. 11:22.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|