Moja fantastyczno pisarska wersja:
- Doktorze Brunon, obserwujemy już Pana parę dobrych latek. Ma Pan bardzo wybuchowe hobby. Nie odstaje Pan co prawda od pozostałego, szacownego grona chemików, którzy mają podobne zainteresowania ponieważ nie ma chemika, który nie lubiłby sobie "kontrolowanie powybuchać" ale sorry Winnetou ... Trafiło na Pana bo jesteśmy akurat w dużej potrzebie.
Mam Pan teraz dwie możliwości do wyboru. Nie podpisywać zeznań ale zamkniemy Pana i tak, w związku z Pana hobby, które przecież na terenie Polski nie jest legalne a obiecujemy, że dołożymy starań aby nie wyszedł Pan przed czasem.
Wyborem drugiej możliwości, przyczyni się Pan do sprawy słusznej bo pomoże nam Pan w kłopotach. Co prawda Pana kariera naukowa i tak legnie w gruzach ale ona legnie niezależnie od tego, na którą proponowaną przez nas opcję się Pan zdecyduje. Jednak, w przypadku wyboru tej drugiej, nie zapomnimy o Pana kłopotach.
Otrzyma Pan od Najjaśniejszej Rzeczypospolitej maksymalnie 5 lat wakacji. Poprosimy Ją o skrócenie tego okresu o połowę a za dobre sprawowanie wyjdzie Pan po 1,5 roku. Ponadto, obiecujemy, że na wakacjach nie popełni Pan samobójstwa.
To jak będzie, doktorze Brunon?
--------------------------------
Chyba niektórzy z nas też się załapują, na "pierdelek"
Za myśli Brunona
Za:
http://www.fakt.pl/Jeden-ze-stalych-...,188866,1.html