|
Odniosę się do opinii iż miała by to być osoba skrajnie nienormalna...
Z niedoszłym zamachowcem miałem okazję przez jeden rok mieć chemie...
Wydawał się człowiekiem normalnym, na naszych zajęciach nic nawet nie napominał od polityce czy materiałach wybuchowych (chemie miałem 5 lat temu...)
Na pewno mógł mieć w pewien sposób skrzywioną psychikę; jednej dłoni nie posiadał w drugiej miał tylko 3 palce (podobno stracił je właśnie w pracy)
|