|
Wisłazwe, nie chodzi o to co śpeiwacie, ok chcecie takiej atmosfery na trybunach, proszę bardzo, tylko śmieszą mnie później takie wpisy: co za gnojki z piłkarzy, nie podeszli nie podzękowali. To zastanowić się trzeba, czego się tak naprawdę chce.
Niektórzy te 600 km mogą tylko raz czy dwa w roku przejechać, by być na meczu, bo koszt/rodzina/praca nie pozwala. Spokojnie więc z tym oskarżaniem. Ja będąc dziś na meczu więcej bym się wstydził, niż tym, że siedziałem przed kompem i oglądałem, wciaż mając nadzieję na dobry wynik Wisły, bo jakoś spadek z Ekstraklasy nie wydaje mi się wcale czymś dobrym.
|