|
Ja osobiście nie mam wyrobionego zdania na ten temat. Dziś niestety nie było mnie na meczu więc z grubsza nie jestem w temacie. Wydaje mi się jednak, że z perspektywy czasu ten "zimny prysznic" jakim zostali dziś oblani przez kibiców piłkarze wyjdzie na dobre i Wisełce i im samym. Nie dopuśćmy do zagłaskania piłkarzy. Chwalmy ich i krytykujmy kiedy na to zasłużą. Wiadomo, kibicowanie zobowiązuje do bycia z klubem i we wzlotach i w upadkach ale musi być jakieś zaangażowanie ze strony graczy, jakaś walka. W końcu ludzie poświęcają swój czas, pieniądze i nerwy dla Wisełki i oczekują czegoś w zamian. Jeśli nie wygranej to chociaż poświęcenia ze strony piłkarzy. Na meczu z Lechem zaangażowania ze strony graczy nie widziałem ale mimo to kibice oszczędzili drużynę. Tym razem najwyraźniej czara cierpliwości się przelała. Warty uwagi jest fakt, że z mistrzowskiej Wisły sprzed 2 sezonów (el. LM) zostało kilku graczy i ludzie nadal tak postrzegają ten zespół, porównują jego grę, wyniki...
|