E, no nie dość, że się ubawiłem na meczu, to jeszcze tutaj.
Proponuje omawianie aspektów piłkarskich tego spotkania jednak sobie darować.

Zwycięstwo raczej fuksiarskie niż układane. Nie czekaliby do ostatniej akcji meczu.
Atmosfera OK. Klub jak i piłkarze mają w dupie kibiców i to zarówno tych fanatycznych jak i piknikowych.
Nie wiem skąd optymizm, że przy takiej grze i takiej atmosferze na trybunach będzie te mityczne 5 tys.
Bez nowego początku, raczej z nowym właścicielem, nic się nie zmieni.