Kolejny beznadziejny mecz w wykonaniu Wisły.Śląsk honorowo oddał swoje punkty.Szydera świetna. Kapitan Sobolewski chyba nie zrozumiał ,że skandowanie jego nazwiska nie było kpiną.
Poprawa gry Wisły za Kulawika jest dokładnie taką samą iluzją jak chodzenie po Tamizie słynnego magika Dynamo.Nie dziwota ,że dużo ludzi daje się nabierać.
