|
Mecz dno, bez historii, chociaż kopacze obu ekip swoją impotencją strzelecką obrodziliby dobrych kilka meczów w "profesjonalnej lidze". 3 punkty i można zapomnieć.
Trybuny, w sumie żenujące, momentami jednak śmiałem się z tego co śpiewają, ale podsumowując - wszystko idealnie pasowało dzisiaj do całego tego bajzlu, jaki w Wiśle zapanował. I na koniec Garguła mówiący w wywiadzie w C+ coś o ambicji i "serduszku"... Oczywiście, piłkarze zasłużyli na to, co usłyszeli. Zwłaszcza za to, co wyprawiają w tym sezonie. Prawdę powiedziawszy - nie wiem, jak się to będzie toczyło dalej, ja w tym gównie, w innym miejscu niż w ciepłym fotelu, z ulubionym browarem w kuflu nie mam zamiaru uczestniczyć.
|