|
Dokładnie - cała ta wymiana to jedna wielka kompromitacja. Nie rozumiem dlaczego mając do dyspozycji strefę kibica i tysiące metrów kwadratowych powierzchni ustawia się jakiś barak, gdzie kobiety wyszukują nazwisko na listach i ręcznie wypisują bilet. Komputerów nie ma? System przestał działać i nie dało się tego zrobić kilkoma kliknięciami? Czy też postanowiono potraktować nas jak bydło i pokazać miejsce w szeregu? Żeby się ku.rwa nie zdziwili na wiosnę jak sprzedadzą o 5 tysięcy karnetów mniej. To by na pewno zabolało.
Zresztą to samo się tyczy tego śmiesznego Wiślackiego Świata. Stadion gotowy od dawna, a klubowy sklep mieści się w baraku. Ten burdelik ze zjebaną obsługą idealnie odzwierciedla sytuację w klubie.
the future's uncertain
and the end is always near
|