yarow napisał(a):

Moja pasją są Bieszczady. Dzikie góry, do "chodzenia", łazikowania z ich zakapiorskim duchem.
I nie ma tam śmiecących czy nachlanych kretynków. Ludzie wiedza po co są w Bieszczadach. "Niedzielenie turyści" pozostają nad Soliną. Później mówią, że w górach byli [tak jak w Tatrach, na krupówkach lub nad Morskim Okiem]. I niech tak pozostanie ;}
|
Nie raz myślałem o Bieszczadach i na pewno tam kiedyś pojadę ale to będzie moja górska emerytura już raczej chyba tak jak piszesz - podelektować się dzikością natury. Co do Tatr to właśnie jednym z powodów dla których chodzę przede wszystkim zimą to brak tych turystów co to myślą że są wielkimi taternikami bo wyszli na Rysy. Mam ciszę i spokój a jeśli dodam do tego jeszcze Tatry Słowackie to już w ogóle mam dzień dziecka.