FraMat napisał(a):

tak czy owak, mistrzostwo Polski Śląsk od Wisły otrzymał w prezencie. Wisła nie grała o nic ważnego, nawet o wdzięczność swoich kibiców. Ba, ci sami kibice wręcz domagali się porażki swojej drużyny.
Mam nadzieję, że będzie to pierwszy z meczów przełamania dla Wisły
|
Ja również mam taką nadzieję, bo mimo wszystko temu zespołowi brakuje trochę szczęścia, które w końcu przyjść musi.
Śląsk wcale nie jest na żadnej fali, poza Milą - który przede wszystkim wykonuje wszelkie stałe fragmenty i Jodłowcem, który w miarę trzyma defensywę.
Poza tym Patejuk i Kowalczyk prawdopodobnie nie zagrają (kontuzje), forma napastników jest taka, że Voskamp gra w ME (i nawet strzela gole), Diaz jest słabiutki, a Gikiewicz to tragedia.
W pomocy skrzydła (Sobota, Ćwielong) są słabiutkie, Elsner i Kaźmierczak też bez formy.
Boczni obrońcy (Socha/Kowalczyk/Pawelec/Spahić) tę są dalecy od przyzwoitej formy, do tego Grodzicki, który w Śląsku niestety gra słabiej niż w zeszłym sezonie.....
W praktyce niestety każdy wolny z granicy 30 metrów od bramki stanowi jednak zagrożenie, a nasi takich szans stwarzają zbyt wiele przeciwnikowi w meczu.
Mimo wszystko Śląsk gra to co cała liga - długa piłka i z przodu może Mila coś zrobi (czyli taktyka a la Michał Probierz, który idzie ratować PGE GKS)
Wojtas napisał(a):

Brawo ,na dywanik tych obiboków gonic i obciac pensje o polowe
W przypadku Łukasza G i Kju nie placic im nic
wstyd za tych ludzi,jak oni beda mogli w oczy kibicom w ndz spojrzec
duzo ludzi mam nadzieje przejrzalo i nie bedzie dopnigowac tych darmozjadow ,bo nie ma po co,rozgonic to towarzystwo w pi**zdu.
a w wynik ,pewnie wygra Slask,bo bedzie mu sie chcialo.
|
Ty z tym "Q" na poważnie

? Bo akurat on w tym sezonie należy do graczy, do których mam najmniej pretensji - poniżej jakiegoś poziomu nie schodzi. Co innego Orbit mający przebłysk formy raz na 5 meczów czy Fredriksen, który formy sportowej nie rozpoznałby nawet gdyby podeszła i kopnęłaby go w d........