Marszałek napisał(a):

W każdym klubie na świecie bierze się pod uwagę pieniądze. Sprawdzić ? no to wziął Japończyka na testy, który był na nasze warunki tani, bo inkasował tam bodajże 71 tysięcy dolarów za sezon. Tak więc Twoja teoria legła w gruzach
|
Lubisz być "oryginalny", co?
Wszędzie patrzy się na pieniądze, ale można je lepiej lub gorzej wydawać.
Ilu zawodników testowanych przez Bednarza się sprawdziło? Jeden - Diaz (o testach Marcelo nie było mowy, bo to była gwiazdka z nieba).
Testy nie są darmowe, a to że Japończyk zarabia "mało" jest względne. Ile będą nas kosztowały frekwencja, transmisje z C+, brak pucharów i ewentualny spadek z ligi spowodowany przez tego typu ofiary? Kogo sprzedamy, jeżeli nasza kadra składała się będzie wyłącznie z emerytów i parapiłkarzy?
Testy zawodników z "youtube" to jakaś aberracja. Wyobraź sobie, że w normalnych klubach słowo "sprawdzić" ma zupełnie inne znaczenie niż to, które sobie wyobrażasz i nie ogranicza się do rzucenia kolesiowi piłki i patrzenia jak się o nią potyka. Ale przecież my nie potrzebujemy skautów...
Sugeruje więcej myślenia o tym co się pisze, a mniej krótkich i dosadnych tez, bo jak na razie masz bardzo nikłą skuteczność (pisze tu o ostatnich dwóch latach).
Chcesz iść pod prąd i bronić Bednarza? Zrób to konstruktywnie.
Uzasadnij czemu testowanie graczy z łapanki na dłuższą metę się nam opłaci (
wbrew kilkunastoletnim dotychczasowym doświadczeniom naszego i pozostałych klubów). Napisz, czym zrównoważymy braki w źródłach dochodów o których wspomniałem. Znajdź jakąś celowość w działaniach tego Łysego antytalentu. Cokolwiek - byle miało ręce i nogi.
Zrobisz to jako pierwszy - to już będzie coś. Rzucenie jakiegoś chwytliwego hasełka to tak naprawdę niewielka sztuka, każdy tabloid to robi.