Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19873
Stary 13.11.2012, 13:56
Ilość patentów na łeb niekoniecznie musi świadczyć o super rozwoju danego kraju. Znowu nie popadałbym w paranoje na podstawie takich danych. To iż jesteśmy zadupiem wynika z czego innego. Z gimnazjalnego poziomu nauczania na polskich szkołach wyższych w porównaniu z czołówką światową. Brakiem infrastruktury, łatanym systemem emerytalnym, służbą zdrowia na poziomie XIX wieku i wiele wiele innych .

Patent sam w sobie nic nie przynosi, dopiero wprowadzenie go w życie i zysk na nim pokazuje czy jest coś wart czy nie. Nawet jakby u nas było 1000 patentów dziennie, to co z tego skoro nie miałby kto wprowadzić je do szerszego użytku. Przecież na to jest potrzebny system finansowania, budowy, wdrażania, laboratoria. O Polskich wynalazkach w zetknięciu z zachodnimi odpowiednikami poczytać można wszędzie. Wystarczy poszperać w sieci.

Wszystko jest tutaj niewydolne, zmieszane z nieuctwem i. Szkoda na to czasu i klawiatury. Widzę że tak być nie musi, wiele osób to dostrzega. Ale jest tak a nie inaczej i tego się nie zmieni i to boli od czasu do czasu. Ale tylko to.


Edit, Poniżej link do ciekawej rozmowy z ciekawym gościem. Rzucającym nieco światła dla tych, którzy pewnych rzeczy nie widza lub nie chcą widzieć. Bez względu na opcję, którą prezentują rzecz warta przeczytania, mówie o wywiadzenie nie książce tego gościa. Kasiążka może tez warta, nie wiem nie czytałem.
http://natemat.pl/38213,stracil-prac...e-da-pieniedzy

Niemniej sam temat mediów bym z tego wywiadu wywalił, nie przywiązywał do niego wagi. Bo przecież wiadomym jest nie od dziś, że gazety nie będą walić w rząd, bo spółki skarbu państwa wycofają swoje reklamy. A to nie tylko polski przypadek ale na całym świecie, cywilizowanym, tak jest, sam Hemingway o tym swego czasu pisał. Tak samo nie walnie się złego tekstu o pewnych samochodach, gdy dany koncern zamówi reklamy na miliony złotych. Dlatego sam czerpie informacje z mediów, za których info się płaci samemu a nie jest ono finansowane z reklam. Są subskrypcje płatne. Dlatego też nie dziwie się wydawcą, że tak a nie inaczej reagują na pewne artykuły i idą na ugody. Tak to wygląda i tak samo będzie za PO, PiS czy inną równie oświeconą opcją.

Jednak nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Szeroko wyszło to przy sprawie Gmyza. Otóż facet nie rozumie pewnych spraw i ci co go bronią, którzy niejako szeroką ławą wyszli oburzenie pod tablicę,bo ich Pani na lekcji skrzywdziła. Prawem właściciela jest chodzić sobie do kogo chce przed wydaniem gazety. Prawem właściciela jest uzgadnianie większych bądź mniejszych korekt w tekście czy przecinków z kim chce i jak chce. Tak samo prawem wydawcy jest wywalenie pismaka kiedy chce i jak chce i za co chce. I co mnie najbardziej zbulwersowało w tym wszystkim ,to ironia Gmyza w klubie Ronina z Hajdarowicza, że zaczyna swoją przygodę z dziennikarstwem od redagowania " jedynki". Pan Gmyz widocznie nie dopuszcza do myśli iż Pan Hajdarowicz może pomazać każdą stronę Rzeczpospolitej mazakiem, powywalać przecinki lub publikować powieść własną w odcinkach od końca, podpisując się cyrlicą. I kazać to wydać. To jest jego święte prawo właściciela. Jeżeli ktoś mówi, że wywalenie dziennikarza jest zamachem na wolność słowa to nie wie co pisze. Byłoby zamachem na wolność słowa, gdyby w gazecie utrzymywanej z naszych podatków wywalano za pewne tematy. Ot choćby w mediach państwowych taka sytuacja jest niedopuszczalna. Ale ....a nie w prywatnej firmie !
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 13.11.2012 o godz. 15:16.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.