Bambo1906 napisał(a):

Tak sobie myślę. Ty tak poważnie?
Rok bodajże 2008 (nie chce mi się sprawdzać)
Garguła - najlepszy ofensywny pomocnik w lidze, świetny przegląd pola, bardzo dobre prostopadłe podanie.
Łobodziński - kapitalna runda, ale tu się mogę częściowo z Tobą zgodzić. Miał sezon konia, coś jak Zieńczuk przed odejściem.
Jirsak - jeden z wyróżniających się graczy w czeskiej lidze, bardzo dobre recenzje, bodajże jedno z odkryć sezonu (też dokładnie nie pamiętam)
Nie chcę bronić Łysego, a ni tych transferów, lecz jest jedno ale... W tamtym momencie te transfery były jeżeli nie kapitalne, to przynajmniej bardzo dobre. To tak jakby Messi przeszedł do Man United nie poradził tam sobie (albo jak Guła, złapał ciężką kontuzję), a Sir Alexa by za to wyje*ali na zbity pysk z klubu za słabe transfery
|
Na tej zasadzie to Valcxa tez nie można krytykować bo jego transfery w momencie gdy jego piłkarze do nas przyszli wyglądały bardzo dobrze. Taka jest rzeczywistość zawodu dyrektora sportowego, że dobierasz zawodników pod względem umiejętności ale też mentalnym, a niestety Garguła, Jirsak i Łobodziński mentalnie byli słabi.