|
Jakaś taka straszna napinka i niepotrzebna jazda po Kulawiku. Przejął zespół po samym mistrzu Probierzu i wyniki ma nie gorsze a gra jest zdecydowanie bardziej interesująca i mecze są bardzo emocjonujące. Od dłuższego czasu Wisła gra kiepsko i przeciętnie i spowodowane jest to po części faktami na jakie trener nie ma bezpośredniego wpływu: część piłkarzy nie wiąże przyszłości z Wisłą, część jest niemile widziana, dziennikarze z warszawki cieszą się, że nam nie idzie i walą po zespole. Poza tym zespół motorycznie jest tragicznie przygotowany, a w dodatku wygląda na to, że w klubie atmosfera jak w Polonii za Wojciechowskiego. Ewidentnie piłkarze boją się - poza Boguskim - brać ciężar gry na siebie.
Zarzucić można Kulawikowi wystawienie Sobola, ale podejrzewam, że chciał go po prostu ograć przed meczem ze Śląskiem, można zarzucić wystawienie w pierwszej 11 Chrapka, który po godzinie ma zatkane skrzela i cierpi, że aż patrzącego zęby bolą.
A i tak mecz, którego przecież wszyscy się obawiali był do wygrania...
Kulawika ocenię za mecze na wiosnę, wtedy będzie odpowiedzialny za motorykę, taktykę i ducha zespołu.
Po co go zmieniać, skoro za niego przyjdzie tylko ktoś tańszy od Probierza?
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
|