Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60728
Stary 12.11.2012, 16:30
MatMario napisał(a):Wyświetl post
Nie, Jaliensa nie można krytykować i wyciągać jego bardzo "dobrej" gry... Nie obwiniam go o stratę punktów a o stratę bramki w 94 minucie. Rozliczam go z tej akcji i o niej piszę. Wcześniej pisałem o naszej indolencji ofensywnej, poczytaj a później komentuj. Genkov miał 2 sety i jedną na dogranie do pustaka. Jak widać transfery stasiunia dalej znacząco wpływają na naszą grę.
Co to za brednie?!?!?! Nie wiem, kim jesteś, nie znam Cię, ale w tym momencie wypisujesz po prostu bzdury. Genkov wczoraj strzelił bramkę. Bez pierdół.

Winą za straconą bramkę należy obarczyć nie Jaliensa, ale... Wilka. Co on tam robił w tej akcji? Przypatrz się dokładnie. Sobolewski mógłby tę sytuację opanować, ale nagle wpiernicza się mu Wilk i w ten sposób tracimy krycie. Jaliens wracał prawą stroną. Musiał asekurować. Druga sprawa. Co robi Quioto? Przypatrz się - on sobie spokojnie spaceruje po lewej stronie boiska. Wszedł w 92. minucie i on nie zapier**la? Co on tam robi? Trawę ogląda?

Poza tym - mieliśmy mnóstwo okazji, ale nie kreowaliśmy gry. Chrapek nie potrafił wziąć na siebie odpowiedzialności. Tak samo - wyśmienity transfer Bednarza - Sikorski. Znowu nic nie strzelił - abstrahując już od tego, że nie piłkarzy ofensywnych w letnim okienku potrzebowaliśmy tylko przemyślanych transferów zawodników defensywnych, bocznych obrońców, mających inklinacje do gry ofensywnej.

Nie opowiadajcie bzdur, że transfery Stana były beznadziejne, bo to oznacza wyłącznie waszą indolencję w dziedzinie transferów, w dziedzinie całej piłki nożnej. Zespół Holendrów był dobrze poukładany. Była w tym taktyka, była - co najważniejsze - organizacja gry. Było tam wszystko. Nie traciliśmy tylu bramek, problemem była jednak gra do przodu, ale chciałem przypomnieć, że takie problemy mieliśmy już przed Holendrami. Zespół rozwalił się nam przez Jacka Bednarza, który teraz siedzi sobie w cieplutkim foteliku i zastanawia się, czy przypadkiem nie zhandlować krzesełek na stadionie w ramach oszczędności. To on zniszczył potęgę Wisły, bowiem:

Po pierwsze, nie potrafił ocenić potencjału piłkarzy którzy do Wisły przychodzili - tj. Garguły, Łobodzińskiego, Jirsaka(przypominam - jego 3 najważniejsze transfery piłkarzy ofensywnych do Wisły - od tej pory zaczęły się problemy Wisły w ofensywie i trwają do dziś).

Po drugie - marzec/kwiecień 2012. To co zrobił ten chłop na początku gdy został wiceprezesem ds. sportowych, woła o pomstę do nieba. Jego wypowiedzi to kardynalny błąd i cios w plecy Wisły. Wisła nie potrzebuje arystotelika, który będzie rzucał prosto z mostu, że Wisła jest w fatalnej sytuacji finansowej, bo z marszu nas stawia na straconej pozycji. Koniec, kropka.
RAZEM WYPEŁNIJMY STADION PRZY REYMONTA !!! RAZEM BUDUJMY WIELKĄ WISŁĘ !!!
Odpowiedz cytując