Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#182
Stary 12.11.2012, 10:15
wolfy napisał(a):Wyświetl post
A co od meczu - zejdźcie na ziemię. Przed ostatnim gwizdkiem punkt większość brałaby w ciemno, a po nagle wielkie zdziwienie, że nie ma skuteczności i są karykaturalne błędy w obronie. No, są, od ponad roku, a tu wszyscy wiecznie zaskoczeni!

Zgadzam się.

Ciesze się, że naprawdę nie oglądałeś meczu, bo ja zaczynam się zastanawiać czy przy najbliższej okazji torturować swoje oczy. Początkami wyglądało to naprawdę nieźle, dużo utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sobie sytuacje. Prowadzenie mogliśmy objąć już w 8 minucie, ale za mocne podanie Garguły do Genkova i skończyło się słabym strzałem i obroną Małkowskiego.

Wczoraj osiągnęliśmy szczyt frajerstwa, bumelanctwa i nie wiem co jeszcze. Nie umiem nazwać tego co wczoraj widziałem. Nasi kopacze wczoraj kolejny raz na nas napluli pokazując swój profesjonalizm, jeżeli tym razem stwierdzimy, że to był tylko deszcz to nie chce wiedzieć jakim wynikiem zakończą się inne spotkania z naszym udziałem.

Mało mnie obchodzi, że Boguski stwierdził, że są frajerami - bo my to już wiemy od dawna a oni w każdym meczu nam to tylko udowadniają. Ich poza boiskową złość chciałbym w końcu zobaczyć na boisku od pierwszego do ostatniego gwiazdka arbitra. Ale skoro drużyna nie ma jaj, charakteru to o czym ja marzę...

Zmiany Kulawika nietrafione za późno zrobione.
Druga żółta dla Michała Szewczyka wzięta z dupy, mam nadzieję, że się odwołamy od tej decyzji.

Brak słów.


Janek napisał(a):
Jeśli nie wygrywamy meczu jak ten, to musimy wrócić do domów i zapytać się, jak to jest możliwe.
Już śpieszę z wyjaśnieniem drogi Janku.

Nie ma rzeczy niemożliwych w waszym wykonaniu w tym sezonie, szkoda tylko, że są to same niemożliwe najgorsze rzeczy do wykonania. Na każdym kroku rozczarowujecie Kibiców, hańbcie Białą Gwiazdę - odpierdzielacie na boisku taką lipę, że głowa boli, a oczy same się zamykają na widok waszej gry.


mr. Orbit napisał(a):
Jesteśmy wściekli po tym meczu. Trzeba jednak też przyznać, że brakuje nam zwycięstw. Gdyby było ich więcej, na pewno nasza pewność siebie byłaby dużo większa.
Jakbyś drogi Łukaszku bardziej profesjonalnie podchodził do swojej gry to te zwycięstwa by były. Gdyby wszyscy Wiślacy byli profesjonalistami to nie bylibyśmy na dnie tabeli.
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 12.11.2012 o godz. 10:23.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując