martin_6 napisał(a):

W sumie to tak trzeźwym okiem patrząc, to i dla Was to uczucie nie jest jakoś szczególnie obce. Bo od mistrzowskiego sezonu 2006 tylko może z dwa razy do końca realnie biliście się o mistrza, a tak to odpadaliście z walki najpóźniej wczesną wiosną.
Złośliwie rzekł...
|
Pamiętam szyderkę dwa czy trzy lata temu jak pisałem, że Legia przynajmniej łapie się w pierwszej piątce od ponad 20 lat. Tymczasem Wisła w pierwszej piątce to może będzie za lat.... pięć. A teraz musi odrobić casus Widzewa, by zacząć na nowo egzystować. I wcale mi nie do śmiechu, że jesteście naszym n-tym rywalem, który po kilku latach kotłowania się bierze urlop i przysyła kolejnego (Górnik, Lech, Widzew, Wisła,.....?), bo
......stawiam orzechy przeciwko dolarom, że jak stary Walter zejdzie z tego padołu łez, a ITI zażąda natychmiastowej spłaty długu to spotkamy się w tej II lidze wschodniej albo dołach 1 ligi.
Szybciej niż myślimy
