wolfy napisał(a):

|
A co od meczu - zejdźcie na ziemię. Przed ostatnim gwizdkiem punkt większość brałaby w ciemno, a po nagle wielkie zdziwienie, że nie ma skuteczności i są karykaturalne błędy w obronie. No, są, od ponad roku, a tu wszyscy wiecznie zaskoczeni!
|
Wiesz co, nawet jak oglądałem ten mecz, to wiedziałem, że to się musi tak skończyć. Choćby ze względu na przysłowie o sytuacjach (nawet jeśli te nasze to były takie pół-sytuacje). Ale to nie oznacza, że można piłkarzy głaskać po tym koncercie frajerstwa, bo patrząc na to, co my zaprezentowaliśmy i co zaprezentowała Korona, na to jak się ten mecz układał - drugą bramkę jak najbardziej można było i nawet należało wcisnąć. Gdybym nie widział meczu, to nawet wiedząc o kartkach wciąż remis uważałbym za niezły wynik. Ale po obejrzeniu meczu mam świadomość, że były rezerwy żeby zrobić lepszy wynik i tego nie zrobiono. Daleki jestem od zwalniania trenera, ale tym razem muszę przyznać, że totalnie dał ciała ze zmianami i nie potrafił skutecznie reagować na to, co się działo.