|
A już miałem nawet nie patrzyć na naszych "pitbuli" ze względu na przeczucie klęski na tle kieleckich graczy, ale jednak skusił mnie wynik po I połówce, i z całego serca żałuję że obserwowałem tą amatorszczyznę w naszym wykonaniu, graliśmy bezsensownie nie wspominając o innych wiadomych okolicznościach w tym meczu... Fartowne bramki i zwycięstwa za Maaskanta >>>..> "krakowska piłka" czy też "krakowska barcelona" za Moskala i Kulawika. Podania i posiadanie piłki nie oznaczają bramek czy w naszym przypadku strzałów na bramkę.
|