Wyświetl pojedynczy post
thechris
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60672
Stary 10.11.2012, 01:17
fanfan napisał(a):Wyświetl post
Każdy ma prawo do swojego zdania , jednak podajesz argumenty które z faktami mają tak naprawdę niewiele wspólnego . To że kluby z Niemiec , Anglii , Włoch regularnie znajdują się w ćwierćfinałach , 1/8 finałów tych rozgrywek świadczy o tym ,że nie jest tak jak Ty mówisz . Oczywiście dla klubów z tamtych krajów ,np. liga jest dużo ważniejsza ponieważ daje większe pieniądze ale ewentualne zwycięstwo w LE to też łakomy kąsek którym nie pogardzą nawet kluby z tych najbogatszych piłkarsko krajów . Mówisz że ten projekt z roku na rok będzie miał coraz niższy poziom i w końcu upadnie ? No ja jasnowidzem nie jestem , przyszłości nie znam ale jakbyś nie wiedział Liga Europy to kontynuacja Pucharu UEFA i te rozgrywki jako całość są już w europejskiej piłce nożne od wielu ładnych lat i mają się na tyle dobrze ,że można w nich zarobić coraz lepsze pieniądze (w porównaniu do kilku lat wstecz ) .
Dlaczego też napisałeś że za wyjątkiem pierwszej edycji LE wszystkie kluby mają ten puchar gdzieś? Przecież to nie była pierwsza edycja tego rodzaju pucharu tylko pierwsza edycja z nową nazwą ale starego pucharu w którym drużyny rywalizują o zwycięstwo od lat , więc dlaczego robić dla tej edycji wyjątek ? Ponieważ nie pasuje do Twojej koncepcji ? Ponieważ w tej edycji w półfinale były dwa angielskie kluby , jeden niemiecki i jeden hiszpański ? A w ćwierćfinale kolejny niemiecki i hiszpański i jakoś im bardzo zależało na wygraniu tego trofeum? No chyba że nie potrafisz znaleźć odpowiedniego argumentu to najłatwiej zrobić wyjątek ale co powiesz jeśli w tej edycji również kluby z mocnych lig znajdą się w decydującej fazie tych rozgrywek ? Też zrobisz wyjątek ?
Mówisz jeszcze o klubach Rosyjskich którym zależy na tych rozgrywkach , owszem zależy jak wielu innym ale prawda jest taka że te czołowe najbogatsze kluby rosyjskie , najmocniejsze kluby portugalskie czy taki Szachtar który jakiś czas temu wygrał Puchar UEFA są po prostu mocniejsze od średniaków angielskich , niemieckich czy francuskich więc nawet dla takich klubów z mocnych zachodnioeuropejskich lig zajście do dalszej fazy tych rozgrywek i późniejsze zwyciężenie w nich nie jest wcale takie proste.


Ktoś się MUSI znaleźć w tych ćwierćfinałach, ktoś się MUSI znaleźć w półfinałach i ktoś się MUSI znaleźć we finałach... Nie ma innego wyjścia. Równie dobrze mogę napisać, że piszesz pod swoją tezę tylko dlatego, że LE MUSI się odbywać więc jakieś drużyny MUSZĄ w nich wygrywać... Nie ma innego wyjścia Sherloku. Przecież taki MU nie mogło odmówić zagrania w meczu chociaż wybitnie nie chciało brać w tym szajsowatym pucharze udziału w ogóle. Jak wiele innych mniej poważnych klubów od MU. Koniec końców, kto ma dochodzić do finału...? Netfczi Baku się nie spodziewam, Mariboru raczej też nie... Z braku laku pewnie wygra ktoś mocny i znany ale to nie oznacza, że ten puchar jest wartościowy sportowo bo nie jest. Jest gówniany. Przez grupy. Jakby nie było grup to wtedy poziom sportowy by się podniósł. A tak mamy w ....u meczów bez sensu, gdzie wiele drużyn odpuszcza, kombinuje itd. Tłucze się tych meczy nieskończoną liczbę z czego w grupach ze 30-40% jest bez sensu, bez żadnej wartości. Tylko sponsoruje się wycieczki niedouczonym kopaczom o często bardzo wątpliwej jakości sportowej lub po prostu zwykłym łamagom. Zamiast w dobie kryzysu ograniczać wydatki, które są bez sensu to w zamian traktuje się pseudokopaczy jak celebrytów (sry ale poważni sportowcy to grają w LM a LE jest tak rozbudowana, że niedługo będą tam grali bankowcy z Dudelange F91). Bo albo ktoś kładzie lagę z założenia albo już ma zapewniony awans albo inne powody. Nawet taka Legia mając pewny awans położyła lagę na mecz w Izrealu mając głęboko w dupie ranking swój i ranking Polski. Czy taki mecz miał sens? Żadnego. Kiedyś prawie położyli LM przez dwa etapy grupowe. Teraz położyli stary dobry Puchar UEFA tymi żałosnymi grupami stąd taki odbiór tych rozgrywek nie tylko u mnie ale i w Europie (polecam poczytać zagraniczne portale). Wycofali się z debilnym pomysłem w LM to wycofają się w LE. O ile jeden etap grupowy w LM ma jako taki sens ze względu na poziom drużyn to w LE poziom drużyn jest często tak słaby, że sensu to nie ma absolutnie żadnego. Sportowo, marketingowo... wszelako.
Ostatnio edytowane przez thechris : 10.11.2012 o godz. 01:29.
Odpowiedz cytując