KaSzTaN napisał(a):

|
I tak jak pisze K4amillo, tak prawi bylo... Choc dokladniej to w druga strone to Hugo Peralta, owczesny manager Paulisty zaoferowal Wisle Marcelo, a Bednarz, jako ze jakies tam prawnicze wyksztalcenie ma, to dopinal transfer od strony technicznej.. a sam fakt ze Peralta kiedykolwiek zachaczyl od Wisle bylo zasluga Mielcara jak Jaska nam sciagal..
|
I dokładnie o tym piszę. Sporne rozumiem, jest jak doszło do kontaktu menadżera z Wisłą, ja czytałem swego czasu, że to Mielcarski który go znał i sie do niego zgłosił, a dalej ten poszedł do J.B.
milosz napisał(a):

|
A co do meritum, Mielcarski skontaktował sie z Hectorem Peraltą menadżerem Marcelo, kontrakt sfinalizował Bednarz, który miał szczęście, bo to transfer jednak z przypadku, nic tylko czekać na kolejny prezent, od innego menadżera.
|
Faktem tez jest że były pewne komplikacje ze strony prawnej i znajomość prawa ze strony J.B. tu się przydała, ale co do zasług, to ..jednak był przypadek, notabene taki to zawsze mile widziany.
____
Do postu poniżej, twoje posty K4millo też mógłbym nazywać spokojnie wypocinami , tak jak Ty nazywasz moje czyli milosza, ale skoro bez obrażania innych nie potrafisz dyskutować, no cóż ..to raczej problem Twoich bliskich, dzięki Bogu ja do nich nie należę.
A czy Hector Peralta nigdy nie był menadżerem Marcelo !?, hmm tu piszą inaczej, że był:
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/1,..._z_Wisly_.html
Powtórzę więc że faktem jest (moja wiedza to nie tylko net i gazety, ale i relacje z innymi ludźmi mającymi podobne zainteresowania..co nie oznacza że jest bezbłędna, o to to nie (!), ot gazety , tak jak net, ale i żywi ludzie czasem łagodnie mówiąc mijają sie z prawdą i wprowadzają człowieka w błąd, choć wygląda na to że nie tym razem..) iż menadżer Peralta pośredniczył w transferze Marcelo do Wisły, że uprzednio go nam zaproponował, a wcześniej sprowadził do nas Paulistę, kontakt z nim zaś nawiązał wcześniej Mielcarski, a sam kontrakt negocjował Bednarz.. ot mechanizm naczyń połączonych, tyle że to nie wiedza i znajomości J.Bednarza., skauci, czy jeżdżący i obserwujący Pan Jacuś , tylko szczęście dane na tacy.. ja zaś wolałbym aby dyr. sportowy, sam znał licznych menadżerów i sam szukał z nimi kontaktu, budował siatkę skautów, aby też jeździł i obserwował potencjalnie nowe nabytki, a nie tylko czekał na menadżerów i czekał w sumie na cud, ten raz się zdarzył (co absolutnie wszystkich cieszy !), ale kiedy i czy będzie kolejny raz ? Były testy Japończyka, kto następny ..!?