Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60633
Stary 09.11.2012, 00:08
Panowie, nie pamiętam dokładnie co i jak było, ale to nie Mielcarski. Nie do końca też Bednarz. Z Wisłą skontaktował się jakiś menedżer z Ameryki Płd., który zadeklarował, że ma do sprzedania dobrego piłkarza, który chce się ograć w Europie, zanim trafi do mocniejszego europejskiego klubu. Padło przypadkiem na Wisłę (tu jest pytanie, czy przez jakiś tam kontakt Mielcarskiego, czy przez testy Jacusia - w sensie ktoś podsunął temu menago numer). Oferta była super, ale nawet sam Jacuś przyznał w jednym z wywiadów, że to było trochę przypadkowe. W każdym razie umówmy się - to była prosta zasada - Wisła dostaje takiego piłkarza, szkoli go przez dwa lata i sprzedaje za z góry określoną kwotę jeszcze przed podpisaniem kontraktu. Chyba ostatecznie wzięliśmy za niego 2 mln dolarów, a umówmy się, że potencjał takiego piłkarza wskazywał, że można zawołać co najmniej dwa razy więcej. W skrócie - wszystko to robota menago Marcelo, a że padło na Wisłę - tylko się z tego cieszyć.
Odpowiedz cytując