|
Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Wystarczy spojrzeć na to jak "nawróceni" raz w jedną, a raz w drugą stronę lądują w objęciach albo Sakiewicza, albo GW i TVN. Ze wzajemnością.
Do tego dochodzi jeszcze taka sprawa, że powierzchowny obraz, który był nam serwowany pt. "Giertych - faszysta zabraniający ubierać się uczniom jak chcą" był zgoła inny od tego co działo się naprawdę na salonach.
|