Bobek90 napisał(a):

funkykoval, argumenty sie skonczyly?
fanfan, jest wazne. My tutaj gadamy o transferach Valxcka. Jest ciagle mitologizowanie tych pilkarzy, pisanie ze z nimi osiagnelismy najwiekszy sukces w pucharach od 9 lat. I bla bla bla.
Moim zdaniem takie teksty sa obrazliwe dla Wisly 02/03. Wtedy byl sukces! Rok temu mielismy poprostu szczescie.
Wtedy byla swietna gra i wywalczone zwyciestwa. W sezonie 11/12 gralismy tak, ze na wyjscie (i wejscie do) z grupy LE nie zasluzylismy. Nie wygralismy dwumeczu z zadnym powaznym przeciwnikiem; Litex to ogorek. Ba, w samych eliminacjach dopisalo nam szczescie; ogladnij jeszcze raz dwumecz z Litexem i zobaczysz.
Ergo, powtorka wyniku z 02/03 to "szczesliwe ulozenie gwiazd" a nie jakosc pilkarzy; slabi rywale w eliminacjach (do LE), bedace w kryzysie Odense (10 miejsce na 12 zespolow w lidze dunskiej), pol-rezerwowe Fulham i Twente w Krakowie, pomoce sedziego w meczu z Fulham w Krakowie, cud nad Anglia (Fulham-Odense)...
Takiego natezenia szczescia co mielismy w sezonie 11/12 w pucharach, nie miala Legia 11/12, nie mial Lech 08/09 i 10/11.
|
Argumenty

?
Chłopie Ty jesteś odporny na jakiekolwiek argumenty i fakty, które nie byłyby zgodne z Twoimi tezami.
Tak samo jak twierdzę, że Wisła miała szczęście w ubiegłorocznej edycji LE, tak samo uważam, że szczęście miałą Legia w tej samej edycji i kropka.
NIe zasłużyliśmy - to znaczy co - nie wygraliśmy meczów ze SKonto i Litexem

? Wygarliśmy je dzięki podpłaceniu sędziów

? Z Fulham i Twente również

? Sędzia ewidentnie pomagał nam w meczu z Fulham niby czym czerwoną kartką za symulkę Nuneza

? Przypomnę mecz Z DiscoPolo w ubiegłym sezonie w Krakowie - wtedy za symulkę Jeża czerwień dostał Nunez - nie obeszło Cię to

?
W meczu z Amiką tydzień temu też nie zasłużyliśmy na porażkę i co

? Może coś na ten temat napiszesz

? Będzie to takie samo ".......enie o Szopenie"
Jeżeli twierdzisz, że "natężenie szczęścia" jakie miała Wisła jest nieporównywalne do tego, które miała chociażby Legia w meczu ze Spartakiem (o tym, że Spartak Legię u siebie zlekceważył już nie piszesz, bo sprzeczne z tezą), jeżeli oglądnąłeś sobie mecze Amiki z Dnipro, gdzie Amika dzięki Manu Arboledzie strzeliła jedyną brameczkę dwumeczu po dośrodkowaniu z rożnego .....
Podobnie możemy powiedzieć o farcie w meczu z Parmą 2002/03, gdzie też szczęściem doprowadziliśmy do dogrywki.....
Samym szczęściem to Wisła może ewentualnie zdobyć puchar Pasztetowej albo Puchar Weszło, do sukcesów w pucharach potrzebny jest zespół, a nie tylko szczęście. NIe wiem czy Ty podniecasz się możliwością umniejszania sukcesu Wisły w LE w ubiegłym sezonie - bo to był sukces, tak jak sukcesem była gra w LE i awanse z grup Amiki czy Legii.
Natomiast co do badań "natężenia szczęścia" nie czuję się powołany do ich przeprowadzenia - jak widfać Ty jesteś specjalistą....... Fusy, kawa, czy blablabla


?