|
Valckx z Maskaantem mieli określony cel - awansować do fazy grupowej LM. Choć być może na początku miało to być budowanie solidnej drużyny, MP. Wszystko zmieniło się kiedy owe MP zdobyliśmy. Nagle BC uwierzył, że LM jest blisko i miał rację - była blisko. Reforma Platiniego, nikt ważny z drużyny nie odszedł, kilki przyszło i mogło być pięknie. Stan dostał niezłe pieniądze jak na nasze warunki i ściągnął dobrych zawodników, ale nie perspektywicznych, bo celem była LM - sukces tu i teraz. Trafiliśmy jednak na o wiele lepszą drużynę, mieliśmy trochę szczęścia, ale za mało żeby awansować. Tu zaczęły się kłopoty. Bezbarwna gra na alibi zawodników, którzy byli wciąż głodni gry w pucharach, ale nie w lidze, powodowała coraz niższą pozycję w tabeli, tyłek ratował nam jedyny, który miał jeszcze trochę ambicji, czyli Biton. To było za mało. Od tego czasu tkwimy w marazmie i ,,dusimy się" przede wszystkim przez zawodników, dla których Wisła to tylko miejsce pracy. Nie zmieni się to, dopóki nie przyjdą nowi, młodzi, ambitni (ktoś musi ich ściągnąć - od JB tego nie oczekuję, spodziewać się możemy tylko testów, testów, testów) i damy trenerowi spokojnie pracować . A to zajmie trochę czasu.
Trochę się rozpisałem niepotrzebnie, ale rzecz w tym, że zarzucanie Stanowi, że nie możemy nikogo sprzedać jest absurdalne, bo nie taki był plan. Planem było wejście do Ligi Mistrzów, a tu jeśli się nie ma do tego drużyny, to trzeba ściągnąć zawodników już ukształtowanych i ogranych.
|