alkoholik napisał(a):

Tak trochę z innej Beczki skąd się wzięła władza Kościoła Katolickiego "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, ... Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem A oto ja jestem z wami aż do skończenia świata'' oraz "Wezmijcie Ducha Świętego!Którym odpuścicie grzechy,są im odpuszczone,a którym zatrzymacie są im zatrzymane J 20,22-23" oraz
"Ty jesteś Piotr [czyli Skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą" (Mt 16, 18). Chrystus, "żywy kamień" (1 P 2, 4), zapewnia swemu Kościołowi zbudowanemu na Piotrze zwycięstwo nad mocami śmierci. Piotr z racji wyznanej wiary pozostanie niezachwianą skałą Kościoła. Będzie strzegł tej wiary przed wszelką słabością oraz umacniał w niej swoich braci (...)" Są to najważniejsze fragmenty Pisma co do władzy Kościoła. Każdy z Biskupów ma nieprzerwany ciąg święceń od Aoostołów aż do dzisaj nazywa się to porostu Sukcesją Apostolską. Podaje do tego ciekawą stronke gdzie można sprawdzić Sukcesje Apostolską aż do 13 wieku niestety wcześniejsze zródła ma chyba tylko Watykan. http://www.catholic-hierarchy.org/
|
No właśnie władza... hmmm. Dla mnie celem dla kościoła powinno być nauczanie ludzi, a masz racje kościół w większości szuka władzy.
Cytujesz Pismo Święte tak jak pisałem wyżej dla mnie to zbiór różnych metafor i przenośni zawartych w przypowieściach. Mam wrażenie z tego co tutaj piszesz że bierzesz bardzo dosłownie te wszystkie cytaty. A według tego co pisaliśmy wyżej Pisma Świętego nie można dosłownie interpretować.
Przecież ta Święta Księga to dla nowego testamentu zaledwie zlepek kilku ksiąg które zostały zebrane w całość. Wiele z ważnych pism pisanych na początku nowej ery zostało zniszczonych, zapomnianych, albo kościół odtrącił je jako nieważne czy też nieprawdziwe.
A skoro ktoś dowolnie dobierał księgi do tego Świętego Pisma to czy nie manipulował nim na sobie wygodny sposób.? Moim zdaniem w ludziach wiary nie zabija postęp, czy odkrycia naukowe, bo jeśli je ktoś rozumie to nie wykluczają one istnienia Boga. Wiarę moim zdaniem zabija źle zarządzany kościół, niestety. Nie mówię że wszystko jest złe ale większość osób robi w instytucjach kościelnych zwykłą karierę.
W 90% kościołów doświadczysz kazania które głównie krytykują, poruszają denne tematy, wchodzisz do kościoła i po mszy świętej nie masz wrażenia że dowiedziałeś się na niej czegoś nowego czy mądrego. Niestety jako chrześcijanin sam musisz zgłębiać wiarę, czy też odpowiadać sobie na różnego rodzaju pytania egzystencjalne. Nie wymagam cudów ale czasami jak słyszę... ,,List metropolity... '' to nie wiem czy wychodzić i wrócić na liturgie czy po prostu przespać się trochę...