Gwiaździsty, czyżbyś pił z tym płaceniem do ekspertów smoleńskich?

Wiem, że nic konstruktywnego nie jesteś w stanie napisać, więc nie będę marnował żywotności mojej klawiatury.
Wracając do meritum to nie trudno uważnemu obserwatorowi zorientować w tym co dzieje się na scenie politycznej od jakiegoś roku, czyli od wyborów parlamentarnych, gdzie eksperyment pt. "Palikot" udał się lepiej niż się tego pierwotnie spodziewano, a od ładnych paru miesięcy (po EURO 2012) "ofensywa jesienna" odpowiedniego środowiska (nie mylić z PiS-em i wyrobami premieropodobnymi) zaczęła się na dobre.
Wszystkie wrzutki począwszy od "afery PSL" zarzuconej przez Puls Biznesu, przez "Ambergate" i historie związane z OLT i koneksjami rodzinnymi Tuska również mocno opisywanymi przez Puls Biznesu, a kończąc na sprawach z ostatniego miesiąca, gdzie jak grzyby po deszczu z nieoczekiwanych źródeł zaczęły wyskakiwać sprawy uderzające w Tuska (włącznie z "GW" i TVN - "afera trumnowa") mające szczególne nasilenie w ostatnim okresie zwieńczonym "wrzutką trotylową" nie były przypadkowe. Nawet laik mógłby się domyślić, że coś jest nie tak: "Zaraz, zaraz Panie Mietku. Przez 4 lata twierdzono, że wszystko jest tip tip, a tu dwa razy w tygodniu mówią nam teraz, że ten rząd jest be. Co oni Panie Mietku mają nas za idiotów?" Niestety mają nas za idiotów, gdyż kontratak wojskowych, którzy skulili łebki od momentu "Afery Rywina" i kilku spektakularnych wtop w następnym okresie jest aż nadto widoczny. Teksty, czy to Janeckiego, czy we "Wprost", czy nawet od Sakiewicza (aż tyle środowisk nie może się mylić) mówią jasno o tym, że Tusk żyje w przestrachu otoczonymi ze wszystkich stron osobami, którym nie może ufać co powoduje jego paniczny lęk przed podsłuchami i jakąś podpuchą służb, który kręcą tym państwem. Co z tego wyjdzie nie mi przewidywać, ale osłabiony Tusk, odrodzone SLD na poziomie kilkunastu procent, które przesunęło się na lewo zostawiając miejsce dla "demokratów", a także Palikot, który mimo, że zgasł i brakuje mu paliwa to wciąż może być istotny w tej układance. Nie zwiastuje to nic dobrego dla Polski, gdyż wymiana Tuska na "nową" siłę będzie jeszcze większą katastrofą dla kraju.