|
Niestety nawet z Koroną o punkty nie będzie łatwo. Niby kiepsko punktują, ale Górnikowi przez 40 minut stawiali twarde warunki i mogli nawet prowadzić. Dostali dwie bomby dopiero kiedy Górnik przyspieszył. Potem ograli Pogoń, ale ją tłuką prawie wszyscy od czasu kiedy Edi musi grać na szpicy, bo nie ma innego napastnika. A Polonia znów się z nimi męczyła.
To będzie cholernie trudny mecz dla stoperów, przewiduję jakiegoś karnego dla Korony. Korona zapuszcza się w pole karne rywali niewielką liczbą piłkarzy, przeważnie tylko jednym. Nierzadko uderzają już z pogranicza 16. Ale jest Korzym, który jest i niezły technicznie, i dynamiczny, i silny, i umie się przewrócić. Plus jest taki, że obronę mają cieniutką, jak długo nie będziemy się upierali przy wrzutkach górą, kilka błędów powinni popełnić. Kiercz, Malarczyk, Kijanskas- któryś z nich pewnie wystąpi, każdy to koń trojański. Na bocznych można wymuszać kartki, bo Golański to niespotykany tępak i prymityw (np. nie wiem, czy pamiętacie jak wyhaczył Kirma w zeszłym sezonie na ŁKS-ie. Jak go się potem złapało w korytarzu, to bluzgał jak szewc i twierdził, że nie ma mowy o kartce, chociaż kosa była ewidentna i złośliwa). Z kolei Lisowski to taki typ, co z*pierdala na d*pie, ale nogi mu za wysoko fruwają - coś jak Kaczmarek z Widzewa. Jak ktoś mu się zgodzi podłożyć pod noż, to wykartkowanie go nie powinno być szczególnie trudne. O organizacji gry nic nie napiszę, bo ich za mało widziałem, ale ważny wydaje się Jovanović - dużo piłek zbiera.
|