Kocur napisał(a):

No właśnie tu jest pies pogrzebany.
Jeśli zakładasz że jesteśmy zlepkiem atomów węgla i innych pierwiastków i za "n" lat zmienimy się zgodnie z zasadami fizyki w energię oddaną do otoczenia to znam ludzi co się kompletnie załamią, bo mają nadzieję że jest coś więcej niż tylko deptanie po Ziemi.
|
To fakt, niektórzy potrzebują w coś wierzyć. Obiektywnie, ludzie wierzący mają łatwiej. Sens i cel życia dostają w pakiecie ze swoją religią. Ateiści czy agnostycy sens życia muszą sobie znaleźć sami. A to jest trudne i nie każdemu się udaje.
W każdym z nas jest jakieś takie poczucie, że jesteśmy czymś więcej, niż tylko kawałkiem materii, że znaczymy coś więcej, niż jakiś kamień przy drodze albo lampa na biurku. Ale czy to coś realnego, czy tylko złudzenie - cholera wie. Przekonamy się, gdy będziemy mieć szczęście móc pożegnać się z tym światem
STARY WIŚLAK napisał(a):

Czy można opisać "niebo" prawami fizyki, może chemii, czy też matematyki?
|
Matematyki na pewno, bo matematyka (według mnie) jest czymś uniwersalnym, nie można zmienić jej praw ani ich zawiesić.
Natomiast prawa fizyki czy chemii są właściwością wszechświata w którym żyjemy. Jak najbardziej potrafię sobie wyobrazić istnienie wszechświata, w którym funkcjonują inne prawa fizyczne, niż w naszym.