Kocur napisał(a):

Fajny temat, odgrzebuję.
Ostatnio z okazji 1 Listopada tak mi po głowie chodzą te kwestie bo jesienna depresja i chwilowy dołek 
Właśnie z kumplami z pracy zastanawialiśmy się jak może wyglądać niebo, czy jesteśmy w stanie opisać to istniejącymi prawami fizyki.
Zakładając że od początku istnienia istot rozumnych uzbiera się jakieś 10 mld ludzi plus minus - nie wiadomo czy i kiedy będzie koniec świata - dorzućmy jeszcze 20 mld.
Gdzie, na jakiej płaszczyźnie ci wszyscy ludzie się potem znajdą.
Czy dusze zakładając że istnieją to czysta energia bez masy, czy też impulsy elektryczne czy jeszcze coś zupełnie innego.
Może przez ten dołek ale jestem jak niewierny Tomasz co dopóki nie zobaczył to nie uwierzył. Ech ....
|
Hmm... A myślisz że dusza koniecznie musi poddawać się polu Higgsa ?

Dlaczego musi mieć masę, albo dlaczego próbować opisać ją za pomocą znanych wzorów czy oddziaływań. Na dobrą sprawę nauka nie domyka się w tylu rozdziałach.. mechanika kwantowa, wieloświaty.. Sama fizyka jak się w nią wgłębia laik to delikatne SF..
Jeśli Bóg istnieje to raczej jest on niezależny od tego co nas otacza, zapewne jako stwórca nie daje oddziaływać na siebie prawom świata który stworzył bo jako stwórca musi być poza nim, na zewnątrz. Może dusza to ta prawdziwa ,, Boska cząstka'', która po skończeniu życia fizycznego znajduje się w innym wymiarze, czasoprzestrzeni na która prawa tego świata już nie oddziałują.