Fajny temat, odgrzebuję.
Ostatnio z okazji 1 Listopada tak mi po głowie chodzą te kwestie bo jesienna depresja i chwilowy dołek
Właśnie z kumplami z pracy zastanawialiśmy się jak może wyglądać niebo, czy jesteśmy w stanie opisać to istniejącymi prawami fizyki.
Zakładając że od początku istnienia istot rozumnych uzbiera się jakieś 10 mld ludzi plus minus - nie wiadomo czy i kiedy będzie koniec świata - dorzućmy jeszcze 20 mld.
Gdzie, na jakiej płaszczyźnie ci wszyscy ludzie się potem znajdą.
Czy dusze zakładając że istnieją to czysta energia bez masy, czy też impulsy elektryczne czy jeszcze coś zupełnie innego.
Może przez ten dołek ale jestem jak niewierny Tomasz co dopóki nie zobaczył to nie uwierzył. Ech ....