Bobek90 napisał(a):

milosz, puchary 2011/2012 chyba w telegazecie ogladales.
Gralismy w nich bardzo srednio; doszlismy tak daleko bo dopisal niebywaly zbieg okolicznosci:
a) rywale w kwalifikacjach (do LE) byli slabi (Skonto i Litex)
Nie dosc ze byli slabi, to jeszcze dopisalo nam szczescie w meczu z Litexem. Radze sobie jeszcze raz obejrzec pierwszy mecz. Wygralismy 2:1, ale rownie dobrze moglismy dostac 1:3 i nikt nie mialby prawa narzekac.
Ogladnij jeszcze raz ten mecz, i nie w telegazecie!
b) w fazie grupowej mielismy gorszy bilans z kazdym zespolem (takze z Odense).
Tylko cud nad Londynem, i rezerwowe zastepy holendrow i anglikow w Krakowie sprawily ze awansowalismy.
Zreszta, Lech i Legia tez potrawily awansowac i nie mieli Valxcka.
A MP to zaden wyznacznik jakosci pilkarzy. W tej lidze mistrzem niedawno byl Slask, a chyba jakosciowych pilkarzy zbyt wielu nie ma, co? Zreszta, jesli dany pilkarz na 3,5 rundy ma 1 dobra, to chyba nie mozna go nazwac dobrym transferem.
Zamiast wiec oceniac pilkarzy a la telegazeta mode, radze ocenic inaczej; podsumuj kazdego z pilkarzy sprowadzonych przez Stana.
Ile meczow w Wisle zagrali, w ilu meczach nie grali, i najwazniejsze, w ilu meczach dawali jakosc druzynie?
|
A może to ułożenie gwiazd było korzystne dla Wisły ? Czyli generalnie wszystko było złe, ja tam na przykład cieszyłem się, że mogłem obejrzec Wisłę w LE na wiosnę. I to że dużo szczęścia mieliśmy w ostatniej kolejce tego nie zmieni. Jakaś kasa też do klubu z tego tytułu trafiła.