uposledzony_ale_kumaty napisał(a):

|
Polecam przeczytać [...] [/url]
|
Również i to polecam:
"Cezary Gmyz wykonał znakomitą pracę opisując wyniki próbek ze śladami materiałów wybuchowych zanim w Moskwie przemienią się w dezodoranty"
Cytat:
"[...] wciąż aktualne są następujące pytania i żądania:
1. Skoro nic nie wykryto dlaczego prok. Seremet poinformował o tym D. Tuska?
2. Jak wyglądają "plomby" i "zabezpieczenia" próbek z materiałami wybuchowymi, czy chroni je tylko skrawek papieru z zwykłą pieczątką i podpisem, które są niezwykłe łatwe do podrobienia?
3. Czy części wytypowane do badań pirotechnicznych będą zabezpieczone w równie nieprofesjonalny sposób jak czarne skrzynki?
4. W jaki sposób zostawienia próbek w Rosji wpłynie na rzetelność i wiarygodność badań w Polsce w znaczeniu formalnym i procesowym skoro utracono wpływ na ważne ogniwa w procesie badawczym -przechowywywanie próbki, transportowanie próbki?
5. Czy został ustalony konkretny czas ich przekazania Polsce?
6. Czemu się mówi o czasie pół roku skoro Rosjanie mają ich nie badać?
7.Czemu rząd Donalda Tuska i prokuratura od 11.04.2010 milczy w sprawie przetrzymywania przez Rosję broni i kamizelek kuloodpornych oficerów BOR-u? Kiedy polska prokuratura lub rząd Donalda Tuska zacznie się domagąc zwrotu tych dowodów, które w sposób doskonały mogłyby określić czy na pokładzie Tu-154m doszło do wybuchu gdyż kamizelki kuloodporne poza analizą chemiczną mogły zostac poddane analizie materiałowej na odkształcenia pod wpływem dużych sił i ciśnień?
8. Kiedy zostanie Polsce zwrócony wrak samolotu i na jakiej podstawie prawnej jest przetrzymywany skoro zgodnie z prawem międzynarodowym powinien byc zwrócony najpózniej po zakonczeniu badań komisji MAK a więc w styczniu 2011 roku?
Bez odpowiedzi na te pytania wszelkie wykluczanie występowania materiałów wybuchowych w próbkach związanych z tragedią smoleńską jest pozbawione podstaw."
|
http://wpolityce.pl/artykuly/39915-c...-w-dezodoranty