A wystarczyło kupić dwóch sensownych skrzydłowych i normalnego napastnik, do k.u.r.w.y nędzy!. W....iony cały czas chodzę, bo te patałachy nie potrafią wykończyć akcji. To nie jest tak, że my nie kreujemy akcji, nie stwarzamy sobie dogodnych sytuacji, bo są okazję do zdobycia bramki, ale z takimi paralitykami to nie dziwi nieskuteczność. I z Jagą można było wygrać i z Lechem, ale nie k.u.r.w.a, jaj brakuje gdy staje się oko w oko z bramkarzem. A już najbardziej w.k.u.r.w.i.a to, że nie potrafimy odwrócić losów spotkania. Ok, mamy cienką obronę, ale do tej formacji nie mam dużych pretensji. Można stracić gola, albo dwa, ale trzeba umieć się podnieść i tu rola zawodników ofensywnych. W piątek byliśmy w takiej samej sytuacji jak Legia z nami. Też straciła gola u siebie, ale tam do cholery mają jaja żeby się spiąć i wyrównać, a nawet wygrać, a u nas? Panienki pieprzone! 12. miejsce o ja p.i.e.r.d.o.l.e
