|
Po niezłych 25 minutach w Łodzi spodziewałem się remisu z Lechem no i wtopiłem. Widzew po prostu wyszedł na tamten mecz zbyt wyluzowany. Później Wiśle jeszcze dopisało szczęście (słupek na pustą).
Dla Legii i Lecha mecze z Wisłą były takimi przetarciami w lidze. Legia dwa razy przyspieszyła, dwa gole i 3pkt. Lech raz przyspieszył, gol i 3 ptk. Obie drużyny są obecnie o klasę lepsze i nawet się za bardzo spocić nie musiały aby na Wiśle zdobyć komplet punktów. Bo tylko chodziło im o komplet punktów a nie o fajerwerki, wrażenia artystyczne czy strzelanie goli. Stracić na Wiśle minimum sił i zdobyć komplet punktów.
Mecz z Koroną będzie inny. Spodziewam się czegoś podobnego do meczu z Piastem. W Kielcach Wilk przekona się co to takiego pressing na rywalu. Korona - podobnie jak Piast - będzie chciała nastukać Wiśle tyle goli ile się będzie dało. Nie to co Legia czy Lech. Koronę akurat punkty aż tak bardzo nie interesują jak Legię czy Lecha. Kielczanom będzie chodziło o to aby Wisłę zniszczyć fizycznie bieganiem, agresją i psychicznie strzelaniem goli, prowokacjami. W Gliwicach skończyło się tylko na 2:0 ale w Kielcach poprzeczka Wiślaków nie będzie ratować aż trzykrotnie. Również nie spodziewam się aby Korona zlekceważyła Wisłę w pierwszych minutach jak Widzew.
Mój typ:
Korona - Wisła 3:0
Ostatnio edytowane przez thechris : 04.11.2012 o godz. 11:47.
|