Rob_Zombie napisał(a):

Ja bym nie rozpaczał. Gra pod Kulawikiem wygląda o niebo lepiej niż Probierzowe męczenie buły. Na razie 2 porażki z teoretycznie najsilniejszymi w lidze (Legia, Lech) gdzie wcale na tle rywala jakoś źle nie wypadliśmy. Uważam zresztą wczorajszą porażkę za ogromny pech, 3 razy Amicę ratował Burić, Kuchenkorz z kolei wykorzystał jedyną sytuację w całym meczu... stworzoną po zagraniu Frederiksena.
PS. IMO Bunoza wyrasta na lidera defensywy.
|
Pełna zgoda, choć Kulawik też popełnia błędy, dlaczego Sikorski, a nie Quioto, dlaczego zwłaszcza Frederiksen na LO, a nie Jovanović na środek (i pozostawiony Bunoza na LO), co z Chvezem, hmm..zwłaszcza martwi nadal jednak gra ofensywna. Byliśmy lepsi w tym meczu, to oczywiste, brakło szczęścia, to fakt, też tak było, ale nad grą ofensywną nadal trzeba pracować trenerowi właśnie, bo jak można wytłumaczyć tak kiepskie stałe fragmenty gry !?