arti napisał(a):

O to właśnie chodzi. Jak Cupiałowi się nie odmieni albo nie spadnie nam z nieba jakiś nowy, bogaty właściciel z chęcią do inwestowania to przyszły sezon może być bardzo bardzo ciężki.
Skład który mamy dziś minus ci, którzy kończą kontrakty w 2013, Melex i pewnie Genkov i kto i co nam pozostanie?
|
Też się zgadzam z tymi słowami. Dlaczego nie dawać więcej szans na ogranie młodym? Moim zdaniem to właśnie oni powinni wchodzić, jak nie od pierwszej minuty, to w drugiej połowie. I każda zmiana powinna być na jakiegoś młodego piłkarza. Jest Szewczyk, Uryga, Chrapek, Buras. Dlaczego oni nie grają? Niech grają i się wyrabiają. Większe prawdopodobieństwo, że nam w przyszłym sezonie pomogą, gdy będą sukcesywnie zbierali minuty w tym sezonie niż, gdy wejdą w przyszłym sezonie na boisko kompletnie bez ogrania.
Dziwię się Kulawikowi, dlaczego tak usilnie stawia na Ilieva I Gargułę, którzy nic nie pokazują. Dlaczego nie Chrapek, dlaczego nie Szewczyk? Ewentualnie Buras? Przecież podobno to młodzi zdolni

? Mimo tego, że w nich nie wierzę, to jestem przekonany w stu procentach(już w lipcu byłem pewien), że ten sezon jest dla nas stracony i potrzebujemy doświadczenia i ogrania tych młodych na przyszły sezon. Jak nie będą grali, to dalej będą na tak marnym poziomie. I żaden Quioto, tylko młodzi Polacy! Spaść może nie spadniemy, ale za to będziemy mieli jakieś nadzieje na przyszły sezon.
Dziwię się po co Bednarz Jacek(nie wyp......ili go przypadkiem?) sprowadził Frederiksena - ten piłkarz jest beznadziejny - może i coś pokazał w drugiej połowie, ale widać, że przyjechał tu tylko ładować kasę do kieszeni.
To Bednarz stacza nas na dno. To Bednarz swoimi poczynaniami sprowadził Wisłę do parteru. Co z tego, że ustabilizuje on klubowe finanse, jak nagle okaże się, że Wisła będzie musiała grać w drugiej lidze? Ten człowiek jest po prostu beznadziejny...