|
Czy ktoś jeszcze ma jakiekolwiek złudzenia i będzie nadal zaklinał rzeczywistość.
Jesteśmy na miejscu adekwatnym do prezentowanego poziomu gry.
Gdyby to co się dzieje określać pechem to jego limit dawno już się wyczerpał i nie ma przypadku w tej sytuacji.
Jesteśmy co najwyżej średnią ekipą w słabej lidze.
Pareiko - daleko od formy o ile można to tak nazwać.
Czekaj - to piłkarskie niedojrzałe stworzenie, ale ktoś musi grać
Głowa - człowiek szkło,
Bunoza - wczoraj nawet nawet ale nie jest to wielki piłkarz - ot średniak
Frederikson - cała Polska widziała wczoraj
Jaliens - że niby zrobi dwa wślizgi więcej i będzie lepszy? - nie ma bata
Melikson - jest tak zniechęcony i znudzony grą, że żal patrzeć
Wilk - dla mnie jedno z największych rozczarowań - poza moim faworytem o którym za moment. Nie można miną wszystkiego nadrabiać.
Garguła - to jest ewenement na skalę całego kraju - drużyna gra lepiej jak go nie ma - nikt tego jeszcze nie zauważył. Nie potrafi wrzucić ostrej piłki, wszystko same zawiesiny. Precz.
Sobolewski - serce zostało na boisku i pewnie bardzo boli
Iliev - kiwa się sam na 4 przeciwników - mądre to jest?
Boguski - jest w gazie ale sam z przodu rady nie da!!!
Genkov - mniej Kababów!!!
Trochę współczuję Kulawemu że musi ten wózek ciągnąć, bo ekipa jest tak bezpłciowa jak nigdy jeszcze.
Walczą ile mogą, ale oni już nie mogą.
PS:(...)Skąd ta lojalność?
Kamil Kosowski: "To jest lojalność wobec herbu, wobec kibiców, nie wobec właściciela."
"de oppresso liber"
|