|
Ja bym nie rozpaczał. Gra pod Kulawikiem wygląda o niebo lepiej niż Probierzowe męczenie buły. Na razie 2 porażki z teoretycznie najsilniejszymi w lidze (Legia, Lech) gdzie wcale na tle rywala jakoś źle nie wypadliśmy. Uważam zresztą wczorajszą porażkę za ogromny pech, 3 razy Amicę ratował Burić, Kuchenkorz z kolei wykorzystał jedyną sytuację w całym meczu... stworzoną po zagraniu Frederiksena.
PS. IMO Bunoza wyrasta na lidera defensywy.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|