Wyświetl pojedynczy post
Adenalix
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#112
Stary 03.11.2012, 08:45
Ja sobie myślę, że we wczorajszym meczu zagrało 8 (słownie: ośmiu) piłkarzy, którzy grali z Litexem i APOELem w eliminacjach do LM i poziom gry był zupełnie inny... Ja nie wiem co się stało, że nasza drużyna straciła wigor i koncepcję gry. Boli mnie to, że Amica nie zagrała nic wielkiego. Pokazała jedynie względną dyscyplinę w obronie i to wystarczyło spokojnie na nasze gwiazdy. Znowu Wisła mogłaby grać dwa dni bez przerwy i tak nic by nie wpadło do sieci chyba, że wzięlibyśmy piłkarzy Lecha głodem.
Najsłabszym ogniwem do momentu zejścia z boiska był Głowacki. Spóźnione i nietrafione decyzje wywoływały panikę w szeregach obrony. Duńczyk wszedł nierozgrzany i stąd pół bramki dla Amiki jest jego (drugie pół Gordan), w drugiej połowie zagrał już lepiej.
Mnie za każdym razem wyprowadza z równowagi jedna rzecz, którą widziałem już u Maskaanta, Moskala i Probierza i widzę ją teraz. Mamy w meczu co najmniej kilka jeśli nie kilkanaście takich sytuacji, gdzie Pareiko wprowadza piłkę z piątki bardzo bardzo długo i wszyscy zawodnicy przeciwnika zdążą się już odpowiednio ustawić. Później gramy powoli i przewidywalnie w poprzek boiska, a przeciwnik wystarczy, że zrobi kilka kroków, aby przesuwać całe formacje i nas blokować. Po kilku podaniach widząc nasze zaskoczenie, obrońca gra długą piłkę do nikogo. Nawet jśli uda nam się odzyskać piłkę w środku boiska i jest okazja do szybkiego jej wyprowadzenia, my gramy "kombinacyjnie": Wilk-Bunoza-Pareiko-Jaliens-Bundoza-Głowacki-Czekaj-Jaliens-Paeriko-Głowacki... przeciwnik się zdrzemnie, przeczyta gazetę a my dalej "budujemy" akcję na własnej połowie. Nawet w 80 minucie przy niekorzystnym wyniku gramy konsekwentnie to samo. Przecież tak się nie da nikogo zaskoczyć w naszej lidze! I druga sprawa, która mnie razi w ataku: u nas zaangażowany w budowanie ataku jest ten co ma piłkę i 2-3 najbliżej stojących piłkarzy. Dzięki temu bardzo łatwo idzie nas pokryć, zablokować, a nasi dzielni piłkarze muszą podać do playmakerów w linii obrony. Nie da się tego spokojnie oglądać.
Do what you mean and mean what you do.
Odpowiedz cytując