|
Byliśmy imo lepsi od Lecha, ale cóż za wrażenia artystyczne punktów nie dają.
Burić rozegrał życiówkę do tego Fredriksen sprezentował bramkę przeciwnikowi jak totalny frajer. W ogóle on podobnych wtop miał sporo - takie granie nie przystoi juniorowi a co dopiero graczowi pierwszego zespołu! Jak dla mnie chłop się nadaje do popychania karuzeli albo kuzwa do ciągnięcia wózka z węglem. Rozumiem raz tak spierniczyć. Wypadek przy pracy. Ale tyle co on? Masakra, nie wiem co to ma być, to już chyba bym wolał kołkowatego Chaveza na lewej obronie.
W ogóle ile takich frajerskich meczy w tym sezonie zagraliśmy? Jak nie sędzia coś s.......i, to bramkarz przeciwnika broni jak w transie albo sami sobie gole strzelamy. Co jak co powinniśmy mieć tych punktów dużo więcej z tym składem. Osiągamy wyniki nieadekwatne do gry mimo wszystko, bo Lech nie zasłużył dzisiaj nawet na punkt. Co z tego, skoro wraca z trzema? Masakryczny ten sezon. Nie dość, że jakościowo gramy słabo to jeszcze do tego brakuje szczęścia.
Jedyny plus meczu imo :
Bunoza profesor. Najlepszy na boisku z czerwonych koszulek. Chłopak zrobił ogromny postęp.
Szkoda Arka, mam nadzieję, że jego własne prognozy się nie sprawdzą.
Edit : Wojtas : a co ty chcesz znowu od tego Sikorskiego, wszedł na końcówke i odkąd wszedł miał 2x więcej z gry niż np. taki Iliev czy Genkow. Boguski też mógł strzelić ze dwie bramki znowu. Takie pieprzenie. Nie zagraliśmy jakiegoś najgorszego meczu. Ale kontrolować spotkanie, wykreować sobie z 5 dogodnych (nie 100% ale dogodnych) sytuacji, podczas gdy przeciwnik sam sobie nie stwarza żadnej i przegrać mecz to czyste FRAJERSTWO. Wisła przez własne frajerstwo zamiast być gdzieś na 5 miejscu w tym sezonie jest poza pierwszą dziesiątką. I taka jest moja opinia odnośnie tego sezonu.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 03.11.2012 o godz. 02:19.
|