Barti napisał(a):

Scenariusz meczu do złudzenia przypominał te z końcówki jesieni za Maaskanta, i wiosnę za Moskala. Nieudolne próby gry w tzw. krakowską piłkę zostały ukarane bramką. Nie liczę kartek Czekajowi, ale mam nadzieję że nie zagra w następnym meczu, i bardzo dobrze się stanie. Jego dwie koszmarne straty mogły skończyć się bramkami. Lech potwornie słaby - sytuacje można policzyć na palcach jednej ręki (może w TV było ich widać nieco więcej - na żywo DNO) Ale nic to, na pewno zaraz się tacy tutaj objawią co widzą światełko w tunelu i rękę Kulawika . Jak ktoś już kiedyś słusznie zauważył, z tymi graczami i w tej formie to i Mourinho nie poradzi. Oprawa meczu na duży plus... Tyle...
|
Jak możesz coś takiego napisać skoro kolega leyzer uznał, że on i Czarek mogą uznać to spotkanie za udane? Jak możesz pisać o nieudolnych próbach gry za Maaskanta i Moskala skoro framat wolfy i Drozd uznali, że wtedy graliśmy zajebiście?

Pewnych rzeczy ja nie jestem w stanie zrozumieć, więc może ktoś mądry by mógł mi wytłumaczyć:
1 Po co Kulawik wystawia Łukasza G.?
2 Jak można wystawić obok siebie Wilka i Sobolewskiego?
3 Dlaczego Czekaj dostaje tyle szans podczas gdy Uryga w tym sezonie nie otrzymał żadnej?
4 Czy Czarek Wilk kiedyś strzeli bramkę po strzale z co najmniej 20 metrów?