Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2672
Stary 01.11.2012, 13:01
Myślałem, że tą całą maskaradę łyknął już cały obóz smoleński włącznie ze wszystkimi jego mediami, ale niezawodny Szeremietiew, który z niejednego pieca chleb jadł zachował trzeźwy umysł i podszedł do sprawy na chłodno, tak jak powinno się podchodzić do tego typu "rewelacji" oraz ich źródeł.

Cytat:
I jeszcze margines, czyli jak to się stało, że ukazał się artykuł w którym opisano odkrycie pirotechników. Mogło być tak, że ktoś z dostępem do wyników badań, zdając sobie sprawę, że mogą one być ukryte poinformował gazetę. Jednak sprawa druku jest bardziej skomplikowana. Dziennik to własność Grzegorza Hajdarowicza, którego „partnerem” biznesowym jest płk Kazimierz Mochol, były wiceszef WSI.

Właścicel Rzepki & jego WSI-owy Partner
Skoro wiadomość o materiałach wybuchowych ukazała się w ich gazecie może oznaczać, że niezależnie od świadomości piszących dziennikarzy było to uderzenie w Tuska nie koniecznie po to, aby wyjaśnić zagadkę katastrofy, ale żeby osłabić jego pozycję w PO. Istnieje pogłoska, że Tusk nie życzy drugiej kadencji Komorowskiemu, a skoro zuchy z WSI popierają władcę żyrandola, to osłabienie pozycji Donalda byłoby Broniowi na rękę. A że przy okazji można podrażnić prezesa PiS tym lepiej.
Cóż, w przeszłości bywało, że w wyniku walk między partyjnymi frakcjami społeczeństwo uzyskiwało coś wartościowego. Tak może być i w tym ostatnim zdarzeniu.
Może być też inna wersja – dozór właściciela i „partnera” nad dziennikarzami zaspał i artykuł dlatego ukazał się. Teraz, po oświadczeniu „prokuratury Burdenki” Redakcja zacznie wycofywać się z tego co napisano i będą opowiadać, że się pomylili – o widzę, że już się wycofują.
Odpowiedz cytując