TSW_forever napisał(a):

Każdego managera można ocenić i kryteria są dość proste (jakość oferowanych produktów/usług, generowana stopa zwrotu z posiadanych kapitałów, budowanie przewagi konkurencyjnej i podwalin pod rozwój spółki etc...) W żadnym z tych obszarów Bednarz nie ma się czym pochwalić. Wisła Kraków SA jest na równi pochyłej. Gdyby przyjąć, że jego misja to restrukturyzacja - to i na tej niwie nie ma żadnych sukcesów. Budżet jakim aktualnie operuje Wisła w warunkach polskich powinien zapewniać znacznie lepszy produkt sportowy niż to ma miejsce. Nie ma też żadnych istotnych nowych źródeł przychodu. Jeżeli restrukturyzacja miała polegać tylko na nieprzedłużaniu kontraktów piłkarzom, którym się one kończyły - to takie zadanie mógłby wykonać również portier z R22. Dla mnie Bednarz to cżłowiek do odstrzału - im szybciej tym lepiej. Żeby chociaż był wiślakiem jak Kulawik, to może to byłby jedyny argument za daniem mu szansy - ale przecież nie jest.
Mylisz się kolego - jaka jest sytuacja finansowa klubu bardzo dobrze wiemy. Ale nie z mediów tylko ze sprawozdań finansowych. "Mityczny dług" jest jak najbardziej realny - i pokazuje dobitnie, że spółka nie jest w stanie wypracować nadwyżki na rzecz właściciela pozwalającej na niwelowanie tych pożyczek, a co jakiś czas dorzuca kolejną dziurę budżetową wypracowaną przez dyzmów polskiego zarządzania piłką nożną jak np. Basałaj. Telefonika (Boguś Cupiał) takie pożary zawsze gasi - udzielając kolejnych pożyczek. Przerzucanie winy na Cupiała i sugerowanie, że on pociąga za wszystkie sznurki to jakiś absurd. Kto to niby powiedział ? Jakieś leśne dziady pokroju Koźmińskiego ? Ludzie skompromitowani i nieskalani jakimkolwiek sukcesem w zarządzaniu ? Nie ma się co dziwić, że Boguś patrzy im na ręcę i nie daje pełnej swobody w podejmowaniu działań - bo doprowadziliby do kompletnej finansowej katastrofy.
Telefonika Kable SKA to grupa kapitałowa podobnie jak Wisła zbudowana na kapitale dłużnym. Bardzo duże lewarowanie - z tą różnicą , że nie od podmiotu powiązanego tylko od banków. Róźnica jest taka, że spółka ta potrafi spłacić rocznie 165 mln zł kosztów finansowych i jeszcze wypracować 110 mln zysku netto. A Wisła ma narastająco ze 100 mln zł straty - nawet te pożyczki nie pełnią swojej roli (tarczy podatkowej).... Żaden przedsiębiorca w takich realiach po prawie 15 latach doświadczeń nie da sobie wciskać kitów jakimś błaznom, udającym menagerów.
Jedynymi osobami dojącymi ten klub z kasy (jak piszesz) są przepłaceni grajkowie i właśnie pseudo menagerowie.
Bednarz nie jest żadnym menagerem - ma zerowe doświadcznie w biznesie i żadnych pomysłów na rozwój. Jego celem jest jak najdłuższe trwanie na stołku i cashowanie kontraktu. Ja nie widzę tu wspólnego mianownika z dobrem Wisły i dlatego powinien polecieć ze stołka jak najszybciej.
|
Ad 1 moja ocena pracy Bednarza jest zdecydowanie negatywna ( bez względu na to, że tak czy srak wykonuje polecenia z góry) więc nie zrozumieliśmy się co do niego.
Ad 2 ze sprawozdań finansowych których nie ma?
Ad 3 jakie jest oprocentowanie tejże pożyczki? Dalej ponad 30%?