yarow napisał(a):

Nauka, polega na dążeniu do prawdy. Hipotezy albo się obala albo potwierdza. Nie wiem jaki masz tytuł naukowy, ale obalenie czy potwierdzenie hipotezy nie jest "wychodzeniem na idiotę" tylko dążeniem do prawy.
.
|
Magister jestem ale co to ma do rzeczy ? W momencie obalenia teorii o wybuchu i zamachu, naukowcy, poniosą klęskę,bo okaże się, że swoje hipotezy opierali na nie do końca na prawdziwych danych. Lub błędnie je interpretowali. Co w drugim przypadku jest chyba dla nich dotkliwsze.
yarow napisał(a):

Dlaczego nie zadasz pytania o durni, którzy bez nawet próby potwierdzenia naukowego [analizy chemiczne, fizyczne, symulacje, obliczenia matematyczne, inne] przyjęli na wiarę, oficjalną wersję? Przecież naukowiec przyjmujący "na wiarę", bez zbadania, zmierzenia, bez opisanych, udokumentowanych dowodów w sprawie wychodzi w istocie na durnie.
Tacy naukowcy durniami więc są już dzisiaj.
Gdzie się podział ich "oświeceniowy racjonalizm"? W d ... pie. i to dosłownie. Ważniejsze są ich siedziska profesorskie niż dążenie do prawdy.
|
Zadałbym takie pytanie gdybym miał minimalne wątpliwości co do tego czy aby nie są durniami.
Polskie szkolnictwo wyższe jest mierniutkie i biedne w jakąkolwiek myśl. Pisałem o tym setki razy, dlatego nie będę się powtarzał. Więc takie a nie inne zachowanie pewnych osób i grup mnie nie dziwi.
Ale w przypadku naukowców szkodliwsze jest chyba określenie ignorant niż idiota.Bo idiota nic nie mówi
