Wyświetl pojedynczy post
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2652
Stary 31.10.2012, 23:28
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
[...] Dlatego proponuje dystansu więcej do tej sprawy,bo ona nas nie dotyczy. No chyba, że uważace iż razem z szwagrem wysyłalibyście Prezydenta wespół z generalicją jednym samolotem, gruchotem oraz że codzienne działanie tego państwa jest na miarę waszych możliwości i oczekiwań.
Ciebie może nie dotyczy. Mnie dotyczy i to jest bezdyskusyjne, właśnie dlatego, że tak czuję i uważam. Mów może za siebie.

Sprawa wysłania wszystkich jednym samolotem. Ok. Sprawa bardzo ważna. Głowy powinny polecieć.
Nie jest ona jednak władna wymazać Katastrofy. Może być czynnikiem zachęcającym w przypadku sprawstwa osób trzecich ale nie jest to przyczyna Katastrofy, bo do samolotu wsiadło tyle osób na ile wystarczyło foteli, a nawet jedna mniej [nie piszę o bezpieczeństwie "politycznym" ale "technicznym"]. Nie było miejsc stojących bo to nie pekaes.

Nawiasem mówiąc, gruchot/samolot należał do zasobów Ministerstwa Obrony Narodowej a więc polskiego Rządu. To był samolot wojskowy/rządowy. Nie prezydencki.

Cytat:
[...] Czy ci ludzie w wypadku stwierdzenia ostatecznego, że jednak nie był to zamach, będą w stanie ponieść konsekwencje swoich czynów ? Ściślej mówiac czy ludzie z tytułami naukowymi głoszącymi to i owo i pokazującymi na to dowody, twierdzenia, pogodzą się z tym ,ze wyszli na idiotów ? [...]
Nauka, polega na dążeniu do prawdy. Hipotezy albo się obala albo potwierdza. Nie wiem jaki masz tytuł naukowy, ale obalenie czy potwierdzenie hipotezy nie jest "wychodzeniem na idiotę" tylko dążeniem do prawy.

Co najmniej 150 polskich naukowców poświęcając swoje nazwiska, uważa/posiada taką hipotezę aby być ścisłym, że tam był wybuch a teoria brzozy jest legendą. Nie mówią o zamachu, bo tego analiza naukowa w tej sprawie nie obejmuje jak na razie.

Dlaczego nie zadasz pytania o durni, którzy bez nawet próby potwierdzenia naukowego [analizy chemiczne, fizyczne, symulacje, obliczenia matematyczne, inne] przyjęli na wiarę, oficjalną wersję? Przecież naukowiec przyjmujący "na wiarę", bez zbadania, zmierzenia, bez opisanych, udokumentowanych dowodów w sprawie wychodzi w istocie na durnie.

Tacy naukowcy durniami więc są już dzisiaj.
Gdzie się podział ich "oświeceniowy racjonalizm"? W d ... pie. i to dosłownie. Ważniejsze są ich siedziska profesorskie niż dążenie do prawdy.
Ostatnio edytowane przez yarow : 01.11.2012 o godz. 00:01.
Odpowiedz cytując