Jedna rzecz: pamiętacie naciski Rządu na "Rzplitą", kiedy poinformowała opinię o białoruskich PITach?
To w sprawie o kalibrze trotylu ... nacisków nie mogło być po to aby wycofać info o śladach tego materiału czy innej gliceryny w Tupolewie?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"[...] Odtwórzmy sobie sekwencję wydarzeń. Wyjeżdżają prokuratorzy, jadą do Smoleńska po 29 miesiącach robić tę pirotechnikę. (Pytanie dlaczego tak późno?) Pod koniec ich pobytu pojawiają się fotografie, które są przekroczeniem wszelkich dopuszczalnych granic. Następnie mamy publikację "Rzeczpospolitej". I co się dzieje? Wiemy, że prokurator Seremet spotyka się z panem premierem, wiemy że prokurator Seremet spotyka się z redaktorem naczelnym "Rzeczpospolitej". No na Boga, to nie są sytuacje naturalne. Każdy rozsądny człowiek widzi na pierwszy rzut oka, że coś się dzieje. Mało tego, prokurator generalny prosi "Rzeczpospolitą" o czas, żeby mógł się ustosunkować do pewnych rzeczy. Przecież to jest dla mnie oczywiste, że coś zostało zabezpieczone w Smoleńsku. Tylko nikt jeszcze nie chce tego głośno powiedzieć, co się tam na prawdę wydarzyło!"
http://wpolityce.pl/wydarzenia/39649...sno-powiedziec
---------------------------------------------------------
Kolejna opinia.
Prawda+fałsz=manipulacja
http://wpolityce.pl/artykuly/39659-w...jwyzszy-poziom